Relacja ze spotkania networkingowego „Wyzwania rewitalizacji” 24.01.2018.

Podczas wczorajszego wieczoru goście „Rozmów o biznesie” spotkali się w miejscu o niezwykłej historii, w bydgoskiej fabryce Lloyda. Początek fabryki ma miejsce w 1891 roku, kiedy Bydgoskie Towarzystwo Żeglugi Holowniczej uruchomiło fabrykę maszyn i stocznię w Zimnych Wodach. W roku 1920 zmieniono nazwę na „Lloyd Bydgoski, Bromberger Schleppschiffahrt, Towarzystwo Akcyjne”, a do zarządu spółki wprowadzono Polaków. W 1931 roku miasto Bydgoszcz stało się większościowym udziałowcem firmy, a w 1962 roku zmieniono nazwę na „Żeglugę Bydgoską”.

W 2018 roku, dzięki Łukaszowi Glińskiemu możemy podziwiać zrewitalizowaną Fabrykę, pod roboczą jeszcze nazwą – Fabryka Lloyda. Wraz z pomocą Miasta Bydgoszczy oraz Miejskiego Konserwatora Zabytków – Sławomira Marcysiaka udało się sprawić, że Fabryka stała się miejscem gotowym do zagospodarowania. Budynek został odnowiony, jednak zachował swą historyczną duszę.

 

Podczas dyskusji moderowanej wspólnie zastanawialiśmy się jakie funkcje użytkowe mógłby spełnić obiekt. Czy mogłyby się tu odbywać zajęcia edukacyjne, czy też eventy rozrywkowe? Pomysłów nie brakowało, a przy końcu spotkania mieliśmy wszyscy okazję swoje przemyślenia przelać na papier. Z niecierpliwością oczekujemy na podsumowanie wypełnionych ankiet!

Dowiedzieliśmy, że tylko dzięki ogromowi pracy oraz pokładom cierpliwości mogliśmy się spotkać w Fabryce i podziwiać efekty końcowe rewitalizacji. Doceniamy zaangażowanie i upór prezesa zarządu Les Higiena Sp. z. o. – Łukasza Glińskiego, dzięki któremu w Bydgoszczy zachował się ten zabytkowy i wyjątkowy obiekt.

Fabryka_Lloyda

Rewitalizacja fabryki Lloyda to duże wyzwanie. Kilka lat pracy związanej z pozwoleniami administracyjnymi i remontowymi nie zakończyło jeszcze całego procesu renowacji. Jest to działanie bardzo kosztowne i wymagające dużej cierpliwości.  Potrzeba tu współpracy z Miejskim Konserwatorem Zabytków, z którym należy uzgadniać każdą ingerencję w historyczną strukturę obiektu. Ta dbałość o detale i zachowanie ich unikatowego kształtu pozwoli jednak na nadanie obiektowi nowej funkcji z jego historią w tle. Czy warto poświęcać  biznesowy czas na taką aktywność? Łukasz Gliński uważa, że tak. Co prawda jeszcze długo będzie ponosić koszty renowacji, ale prowadzi to do przywrócenia funkcjonalności fabryki Lloyda. Jest to bowiem miejsce, które w przyszłości będzie przynosić przychody, ale zarazem służyć mieszkańcom Bydgoszczy. Na tym zależy inwestorowi, którego inicjatywa jest praktycznym dowodem na społeczną odpowiedzialność biznesu.

Fabryka_Lloyda

Na wspólnej dyskusji nasze spotkanie się nie skończyło – zostaliśmy zaproszeni do zwiedzenia hali produkcyjnej, pokazu filmów oraz wystawy zdjęć na antresoli.

 

Podczas spotkania gościliśmy również pracowników Miasta Bydgoszczy zaangażowanych w realizację projektu Forget Heritage. To międzynarodowa inicjatywa  dotycząca m.in. opracowania narzędzi w celu lepszego wykorzystania adaptacji nieużytkowanych budynków historycznych. Zakłada się tu kooperację publiczno-prywatną i zaangażowanie sektora przemysłów kreatywnych i kulturowych. Szczegółowe informacje o projekcie były dostępne w ramach stoiska informacyjnego (więcej o projekcie TUTAJ).

 

Rozmowy o biznesie zwieńczyła dyskusja w kuluarach. Rozstaliśmy się z myślą przy jakiej okazji spotkamy się ponownie w pięknie zrewitalizowanej fabryce Lloyda? 

 

GALERIA ZDJĘĆ ZE SPOTKANIA

 

 

 

Serwis www jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
projekt i realizacja: MPMedia